sobota, 21 grudnia 2013

Rozdział 3 cz.1

Przeczytaj Notkę pod rozdziałem !

Obudziło mnie lekkie zimne powietrze , które przeszło po mojej skórze wywołując na niej gęsią skórkę . lekko uchyliłam obie powieki i od razu znalazłam przyczynę zimnego powietrza w moim pokoju , a nim  było otwarte okno . Szybko wyciągnęłam nogi z pod kołdry , czego od razu pożałowałam , kiedy przez moje ciało przeszła fala zimna . Podbiegłam szybko do okna uderzając nogą o kant biurka .
- Kurwa ! - syknęłam .
Zamknęłam je . Popatrzyłam na zegar wiszący na ścianie , była godzina 4:15 , a o 6:20  mamy samolot , więc trochę czasu jeszcze jest
. Podeszłam do łóżka i zaczęłam budzić Liz , która została wczoraj na noc , aby nie robić rano zamieszania . Zaczęłam cicho śpiewać jej do ucha , po czym zaczęłam wrzeszczeć .
- PO BUTKA WSTAĆ KURWA JEGO MAĆ , ILE JESZCZE MOŻNA SPAĆ !!!
Spadła z łóżka , słysząc moje krzyki , widok bezcenny hahah...
- Kurwa Eff zabiję cię ty gnojku ! -warknęła wstając z zimnej podłogi .
- Nie przeklinaj bo to kurwa nie ładnie . Mamusia nie nauczyła kultury ? - zapytałam z poważnym tonem .
- Wiesz żę Kurwa nie ! - prychnęła , mrużąc oczy , gdyby wzrok mógł zabijać , już bym dawno leżała trupem . Uśmiechnęłam się do niej promiennie i podeszłam do laptopa , leżącego na biurku ,  w tym samym czasie Liz wstała wzięła potrzebne rzeczy i poszła do łazienki , wzięłam do rąk laptopa i usiadłam z nim na  łóżku . Zalogowałam się na facebook'a i Twitter'a . Jak zawsze na tt tysiące wiadomości o Follow . Zaobserwowałam kilka osób , weszłam na kamerkę i zrobiłam sobie zdjęcie z pieskiem Violi , który przed chwilą do mnie przybiegł , z nim to chyba najtrudniej będzie mi się pożegnać , jestem z nim sentymentalnie związana . Dostałam go od zmarłej babci , ale postanowiłam oddać  go Violi . Dodałam zdjęcie na tt z podpisem

''Jeszcze parę godzin i zaczynam nowe życie ,
w nowym miejscu xx. ''

Wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na biurko . Z fotela wzięłam wcześniej przygotowane rzeczy i udałam się do łazienki . Rozebrałam się i weszłam pod prysznic , woda spływała po mnie , rozgrzewając moje zimne ciało , umyłam włosy po skończonych czynnościach wyszłam z pod prysznica , owinęłam się ręcznikiem , wyszczotkowałam zęby , po czym zaczęłam się malować , nałożyłam podkład , pomalowałam usta krwisto czerwoną szminką , oczy podkreśliłam tuszem i zrobiłam grubą kreskę eyeliner'em . Dzisiaj postawiłam na mocny makijaż . Ubrałam się w przygotowany zestaw . Włosy wysuszyłam , zostawiłam rozpuszczone naturalnie pofalowane . Byłam już gotowa wyszłam z łazienki , była godzina 4:50 czyli zostało nam 50 minut , na lotnisku musimy być godzinę wcześniej , na szczęście lotnisko mamy blisko 15 minut drogi samochodem . Spakowałam do torebki słuchawki , Iphone  i najważniejsze rzeczy . Laptopa spakowałam do specjalnej torby , chwyciłam torebkę i torbę z laptopem , zeszłam na dół , walizki miałyśmy już zniesione wczoraj . Weszłam do kuchni w której siedziała Eli ubrana z ten zestaw wraz z moją mamą , która popijała kawę , było widać smutek w jej oczach gdy na mnie spojrzała .
- Mamo , mówiłam Ci że nie musisz wstawać , że poradzimy sobie.
- Tak wiem , kochanie ale ja i tak nie mogę spać , wiedząc że moja córka przeprowadza się na zawsze na drugi koniec świata - poleciała jej po policzku jedna samotna łza .
- Mamo , proszę Cię nie płacz , będziemy dzwonić , pisać , będę się starała często przyjeżdżać .
- Wiem , kochanie wiem. Mam coś dla ciebie - wstała z krzesła i podeszła do szafki , wysunęła półkę i wyciągnęła klucze - Nie będziemy niestety z tobą w urodziny , ale mamy dla Ciebie z tatą prezent , to są klucze , teraz już do twojego domu w Holmes Chapel - podała mi klucze.
- Ale mamo ja nie mogę ich wziąść .
- To jest prezent urodzinowy , który musisz przyjąć , bez dyskusji - Uśmiechnęła się .
- Musimy się zbierać , masz wszystko ? -zapytała Eli .
-Tak.- lecz po chwili przypomniałam se o jednej rzeczy - Nie !. - krzyknęłam i wybiegłam z kuchni . Już miałam wychodzić , gdy nagle zatrzymała mnie Liz .
- Gdzie ty kurwa teraz idziesz ? - warknęła w moją stronę .
- Zapomniałam czegoś bardzoo ważnego , za 15 minut będę . - krzyknęłam i pobiegłam w stronę parku , po 5 minutach stałam już pod lasem , weszłam w głąb i przyspieszyłam kroku i po 3 minutach byłam obok domku , wyciągnęłam klucze z kieszeni i otworzyłam drewniane drzwi , skierowałam wzrok na ścianę na której wisiała moja gitara . Podeszłam do niej i ściągnęłam ją , poszukałam futerał i schowałam ją. Popatrzyłam ostatni raz na wnętrze domku i wyszłam  , zamknęłam na klucz. Ruszyłam w stronę wyjścia z lasu razem z gitarą, odwróciłam się i spojrzałam na piękne jezioro , po policzku spłynęła mi łza .  Szybko ją otarłam i pobiegłam do domu , po 10 minutach stałam już pod drzwiami . Z prędkością światła  wbiegłam do domu , odłożyłam gitarę koło walizki .
- Gdzie ty kurwa tyle byłaś , za chwile musimy jechać  - stanęła przed mną Liz .
- No przecież już jestem  , nie wściekaj się tak , złość piękność i szkodzi - posłałam jej uroczy uśmiech .
Eli wkurzona poszła do salonu , ja jeszcze poszłam pożegnać się z Violą . Otworzyłam drzwi do jej pokoju , spała słodko w łóżku  , podeszłam do niej i pocałowałam w czoło.
- Żegnaj skarbie - szepnęłam i już chciałam wychodzić gdy zauważyłam na stoliku kartkę zaadresowaną do mnie. Wzięłam ją do ręki i otworzyłam kopertę . Zaczęłam czytać . 



Droga Effy
Piszę ten list , bo zapewne będę jeszcze spała kiedy
Ty będziesz wyjeżdżać i chcę abyś zawsze o mnie pamiętała
Będę za Tobą bardzo , bardzooo tęsknić . Mam nadzieje
że będziesz do mnie codziennie dzwonić , raczej do 
Mamusi bo ja jeszcze nie mam telefonu , no ale będziemy
się kontaktować . Jak już zauważyłaś nie umiem pisać
listów bo dopiero mam 5 lat , ale mam nadzieje że
to nic nie zmieni . Chcę abyś wiedziała że razem z
Fifi będziemy za Tobą bardzoo tęsknić i bardzooo
Cię KOCHAMY ! 
                     
                                                  Violetta i Fifi
Gdy skończyłam czytać jedna łza spłynęła mi po policzku , popatrzyłam na śpiącą Viole razem z Fifi i opuściłam pokój , zbiegając z schodów potknęłam się o ostatni schodek .
- Serio !?