czwartek, 20 marca 2014

Przeczytaj !


Ważne ! 
Muszę się wam do czegoś przyznać , zgubiłam zeszyt w którym miałam napisane rozdziały , wszędzie go szukałam , ale ni ma ;c Nie wiem czy opłaca się dalej pisać czy lepiej zakończyć i usunąć bloga , muszę się jeszcze zastanowić , w przyszłym tygodniu wam napiszę . No to do zobaczenia <3 nbsp="" p="">

sobota, 21 grudnia 2013

Rozdział 3 cz.1

Przeczytaj Notkę pod rozdziałem !

Obudziło mnie lekkie zimne powietrze , które przeszło po mojej skórze wywołując na niej gęsią skórkę . lekko uchyliłam obie powieki i od razu znalazłam przyczynę zimnego powietrza w moim pokoju , a nim  było otwarte okno . Szybko wyciągnęłam nogi z pod kołdry , czego od razu pożałowałam , kiedy przez moje ciało przeszła fala zimna . Podbiegłam szybko do okna uderzając nogą o kant biurka .
- Kurwa ! - syknęłam .
Zamknęłam je . Popatrzyłam na zegar wiszący na ścianie , była godzina 4:15 , a o 6:20  mamy samolot , więc trochę czasu jeszcze jest
. Podeszłam do łóżka i zaczęłam budzić Liz , która została wczoraj na noc , aby nie robić rano zamieszania . Zaczęłam cicho śpiewać jej do ucha , po czym zaczęłam wrzeszczeć .
- PO BUTKA WSTAĆ KURWA JEGO MAĆ , ILE JESZCZE MOŻNA SPAĆ !!!
Spadła z łóżka , słysząc moje krzyki , widok bezcenny hahah...
- Kurwa Eff zabiję cię ty gnojku ! -warknęła wstając z zimnej podłogi .
- Nie przeklinaj bo to kurwa nie ładnie . Mamusia nie nauczyła kultury ? - zapytałam z poważnym tonem .
- Wiesz żę Kurwa nie ! - prychnęła , mrużąc oczy , gdyby wzrok mógł zabijać , już bym dawno leżała trupem . Uśmiechnęłam się do niej promiennie i podeszłam do laptopa , leżącego na biurku ,  w tym samym czasie Liz wstała wzięła potrzebne rzeczy i poszła do łazienki , wzięłam do rąk laptopa i usiadłam z nim na  łóżku . Zalogowałam się na facebook'a i Twitter'a . Jak zawsze na tt tysiące wiadomości o Follow . Zaobserwowałam kilka osób , weszłam na kamerkę i zrobiłam sobie zdjęcie z pieskiem Violi , który przed chwilą do mnie przybiegł , z nim to chyba najtrudniej będzie mi się pożegnać , jestem z nim sentymentalnie związana . Dostałam go od zmarłej babci , ale postanowiłam oddać  go Violi . Dodałam zdjęcie na tt z podpisem

''Jeszcze parę godzin i zaczynam nowe życie ,
w nowym miejscu xx. ''

Wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na biurko . Z fotela wzięłam wcześniej przygotowane rzeczy i udałam się do łazienki . Rozebrałam się i weszłam pod prysznic , woda spływała po mnie , rozgrzewając moje zimne ciało , umyłam włosy po skończonych czynnościach wyszłam z pod prysznica , owinęłam się ręcznikiem , wyszczotkowałam zęby , po czym zaczęłam się malować , nałożyłam podkład , pomalowałam usta krwisto czerwoną szminką , oczy podkreśliłam tuszem i zrobiłam grubą kreskę eyeliner'em . Dzisiaj postawiłam na mocny makijaż . Ubrałam się w przygotowany zestaw . Włosy wysuszyłam , zostawiłam rozpuszczone naturalnie pofalowane . Byłam już gotowa wyszłam z łazienki , była godzina 4:50 czyli zostało nam 50 minut , na lotnisku musimy być godzinę wcześniej , na szczęście lotnisko mamy blisko 15 minut drogi samochodem . Spakowałam do torebki słuchawki , Iphone  i najważniejsze rzeczy . Laptopa spakowałam do specjalnej torby , chwyciłam torebkę i torbę z laptopem , zeszłam na dół , walizki miałyśmy już zniesione wczoraj . Weszłam do kuchni w której siedziała Eli ubrana z ten zestaw wraz z moją mamą , która popijała kawę , było widać smutek w jej oczach gdy na mnie spojrzała .
- Mamo , mówiłam Ci że nie musisz wstawać , że poradzimy sobie.
- Tak wiem , kochanie ale ja i tak nie mogę spać , wiedząc że moja córka przeprowadza się na zawsze na drugi koniec świata - poleciała jej po policzku jedna samotna łza .
- Mamo , proszę Cię nie płacz , będziemy dzwonić , pisać , będę się starała często przyjeżdżać .
- Wiem , kochanie wiem. Mam coś dla ciebie - wstała z krzesła i podeszła do szafki , wysunęła półkę i wyciągnęła klucze - Nie będziemy niestety z tobą w urodziny , ale mamy dla Ciebie z tatą prezent , to są klucze , teraz już do twojego domu w Holmes Chapel - podała mi klucze.
- Ale mamo ja nie mogę ich wziąść .
- To jest prezent urodzinowy , który musisz przyjąć , bez dyskusji - Uśmiechnęła się .
- Musimy się zbierać , masz wszystko ? -zapytała Eli .
-Tak.- lecz po chwili przypomniałam se o jednej rzeczy - Nie !. - krzyknęłam i wybiegłam z kuchni . Już miałam wychodzić , gdy nagle zatrzymała mnie Liz .
- Gdzie ty kurwa teraz idziesz ? - warknęła w moją stronę .
- Zapomniałam czegoś bardzoo ważnego , za 15 minut będę . - krzyknęłam i pobiegłam w stronę parku , po 5 minutach stałam już pod lasem , weszłam w głąb i przyspieszyłam kroku i po 3 minutach byłam obok domku , wyciągnęłam klucze z kieszeni i otworzyłam drewniane drzwi , skierowałam wzrok na ścianę na której wisiała moja gitara . Podeszłam do niej i ściągnęłam ją , poszukałam futerał i schowałam ją. Popatrzyłam ostatni raz na wnętrze domku i wyszłam  , zamknęłam na klucz. Ruszyłam w stronę wyjścia z lasu razem z gitarą, odwróciłam się i spojrzałam na piękne jezioro , po policzku spłynęła mi łza .  Szybko ją otarłam i pobiegłam do domu , po 10 minutach stałam już pod drzwiami . Z prędkością światła  wbiegłam do domu , odłożyłam gitarę koło walizki .
- Gdzie ty kurwa tyle byłaś , za chwile musimy jechać  - stanęła przed mną Liz .
- No przecież już jestem  , nie wściekaj się tak , złość piękność i szkodzi - posłałam jej uroczy uśmiech .
Eli wkurzona poszła do salonu , ja jeszcze poszłam pożegnać się z Violą . Otworzyłam drzwi do jej pokoju , spała słodko w łóżku  , podeszłam do niej i pocałowałam w czoło.
- Żegnaj skarbie - szepnęłam i już chciałam wychodzić gdy zauważyłam na stoliku kartkę zaadresowaną do mnie. Wzięłam ją do ręki i otworzyłam kopertę . Zaczęłam czytać . 



Droga Effy
Piszę ten list , bo zapewne będę jeszcze spała kiedy
Ty będziesz wyjeżdżać i chcę abyś zawsze o mnie pamiętała
Będę za Tobą bardzo , bardzooo tęsknić . Mam nadzieje
że będziesz do mnie codziennie dzwonić , raczej do 
Mamusi bo ja jeszcze nie mam telefonu , no ale będziemy
się kontaktować . Jak już zauważyłaś nie umiem pisać
listów bo dopiero mam 5 lat , ale mam nadzieje że
to nic nie zmieni . Chcę abyś wiedziała że razem z
Fifi będziemy za Tobą bardzoo tęsknić i bardzooo
Cię KOCHAMY ! 
                     
                                                  Violetta i Fifi
Gdy skończyłam czytać jedna łza spłynęła mi po policzku , popatrzyłam na śpiącą Viole razem z Fifi i opuściłam pokój , zbiegając z schodów potknęłam się o ostatni schodek .
- Serio !? 

niedziela, 3 listopada 2013

TELEDYSK *__*

Przepraszam was , że  nie ma jeszcze nowego rozdziału , ale jestem w trakcie pisania go . Mam teraz dużoo , nauki . Ale postaram się jak najszybciej go dodać :) . Do tego mam problemy z pisaniem go na laptopie , bo pokazuje mi się jakiś błąd i usuwa to co napisała , więc część ma na kartkach , a część na fonie . :)

A TERAZ . WIDZIELIŚĆIE TELEDYSK . JA CZEKAŁAM DO PREMIERY I JESTTTT <333 .="" :="" :d="" bijemy="" br="" jest="" kochani="" niesamowity="" rekord="">

piątek, 18 października 2013

Nowi bohaterowie

Chce was zaprosić do zakładki Bohaterowie  , troszęczkę pozmieniałam i dodałam pare nowych osób . Mam nadzieje że spodobają się wam , 'nowi' . Obiecuje że rozdział pojawi się jak najszybciej , ale niestety brak czasu , jest za to winny . Jeszcze chwile poczekacie i dostaniecie ;) . Zapraszam was również do zakładek Informowani  i Kontakt .

niedziela, 22 września 2013

I'm Sorry !


 Niestety następny rozdział się nie pojawi jutro , ponieważ nie mam go napisanego . Przyczyna brak czasu i nauka . Postaram się jak najszybciej go napisać i dodać , on będzie dłuższy i troszkę inny więc więcej pracy jeszcze raz przepraszam ! <3 br="">Kocham ten cover !  <3 font="">



poniedziałek, 16 września 2013

Rozdział 2


Następnego dnia obudziłam się o 7:40 . Leżałam patrząc na gwiazdy namalowane na suficie ok. 10 min. Wstałam i poszłam do garderoby . Dzisiaj było gorąco więc wybrałam krótkie jaskrawe różowe spodenki do tego białą prześwitującą bokserke z krzyżem . Białe Vansy z różowym po bokach . Poszłam do łazienki , rozebrałam się i weszłam pod prysznic , woda spływała po mnie od ramion do stóp , kocham to uczucie , umyłam włosy . Wyszłam stanęłam przed lustrem w ręczniku , zrobiłam lekki makijaż , zaczęłam suszyć włosy . Gdy już były suche ubrałam się i zrobiłam z nich wysokiego kucyka . Wybrałam jeszcze pare kolorowych branzoletek , długi naszyjnik z sową i białe wkrętki w serca . Wyszłam z łazienki była 9:00 , poszłam na dół po schodach omijając ostatni stopień , i weszłam do kuchni w której już siedziała mama .
- Dzień dobry mamo – powiedziałam i dałam jej w policzek buziaka
- Dzień dobry córciu – uśmiechnęła się do mnie popijając kawe .
Wyjełąm z szafki płatki , a z lodówki mleko . Wsypałąm je do miski i polałam mlekiem . Usiadłam do stołu i zaczęłam spożywać śniadanie , w tym samym czasie do kuchni przyszła Viola .
- Cześć szkrabie – powiedziałam do siostry odkładając naczynie do zmywarki .
- Hej siostra – odpowiedziała uśmiechająć się słodko do mnie.
- Wybierasz się gdzieś dzisiaj kochanie ?  - zapytała się mama spoglądając na mnie .
- Idę z Liz na zakupy . Przyda się pare nowych ciuchów
- Potrzebujesz pieniędzy – zapytała wuciągając portfel z torebki .
-Nie , mam przecież swoją kase i karte kredytową – uśmiechnęłam się do rodzicielki .
- Viola co chcesz na śniadanie – uwielbiam robić siostrzyce śniadania .
- Tosty ! I sok pomarańczowy – krzyknęłam uśmiechnięta .
Nalałam do szklanki soku pomarańczowego i zaczęłam robić tosty . Nałożyłam na talerzyk i podałam jej razem z sokiem .
-Proszę bardzo madam – pocałowałam ją w policzek .
-Dziękuje – zaczęła  jeść .
Poszłąm na górę do pokoju i usiadłam na łóżku , wzięłam laptopa na nogi , przeglądnęłam facebook’a i Twitter’a , odpisałam na pare pytań od fanów i Fallow’nełam kilka . Wyłączyłą urządzenie . Była  godzina 11:00 , jak ten czas szybko zleciał , o 13 byłam umuwiona z Eli , więc miałam jeszcze trochę czasu , podszedłam po gitare , usiadłam na łóżku i zaczęłam komponować , zajęło mi to godzine , dopiero miałam muzyke został mi jeszcze tekst , ale to nie dzisiaj . Gdy odkładałam już gitarę , do mojego pokoju wleciałą Viola .
-Co robisz ? – paczyła na mnie tymi swoimi wielkimi paczadłami .
-odkładam na miejsce gitarę – powiedziałam odkładając gitarę .
-Zagraj mi coś – usiadła na łóżku – ale na pianinie – uśmiechnęłam się do mnie prominnie .
Wcześniej nie wspominałam że w pokoju mam jeszcze pianino . Ale to taki szczegół.
- a co mam ci zagrać – zapytałam siadając przed pianinem .
- Emmm Te Creo – odpowiedziała .
Uśmiechęłam się do niej słysząc nazwe piosenki którą napisałam jak miałam 14 lat , nie wiem czy jeszcze pamiętam ją , tekst jest po włosku , bo strasznie mi się podobał wtedy ten język . Zaczęłam grać i śpiewać .

No sé si hago bien,
No sé si hago mal
No sé si decirlo,
No sé si callar;

Que es esto que siento
Tan dentro de mí,
Hoy me pregunto
Si amar es así…

Mientras algo me hablo de ti,
Mientras algo crecía en mí,
Encontré las respuestas a mi soledad
Ahora sé que vivir es soñar.

Ahora sé que la tierra es el cielo,
Te quiero,
Te quiero.

Que en tus brazos ya no tengo miedo,
Te quiero,
Te quiero.

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Y Cuando te acercas
No sé cómo actuar.
Parezco una niña.
Me pongo a temblar

No sé qué me pasa
No sé si es normal.
Si a todas las chicas
Les pasa Algo igual.

Mientras algo
Me hablo de ti,
Mientras algo
Crecía en mí,

Encontré las respuestas a mi soledad
Ahora sé que vivir es soñar.

Ahora sé que la tierra es el cielo,
Te quiero,
Te quiero.

Que en tus brazos ya no tengo miedo,
Te quiero,
Te quiero.

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Que me extrañas
Que me llamas
Te creo,
Te creo…

Te quiero,
Te quiero…
Ahora sé que la tierra es el cielo…

Te quiero,
Te quiero…
Que en tus brazos ya no tengo miedo,

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Que me extrañas
Que me llamas
Te creo,
Te creo…

No sé si hago bien,
No sé si hago mal
No sé si decirlo,
No sé si callar



Kiedy skończyłam odwróciłam się w stronę Violetty . Siedziała cichutko lekko się uśmiechając . U niej to było dziwne , patrzyła na mnie tymi pięknymi oczyma , nie wypowiadając ani słówka .Przeraziłam się .
- Vilu i jak mogłobyć ?
Jezuuu , ona jest straszna taka cicha . Co się stało z moją siostrą O.o . Wstałam z stołka i podeszłam do niej , usiadłam obok mnie , jeździła za mną wzrokiem . Położyłam na jej czole rękę , jak poparzona , obudziła się z transu .
- Te Creo , Te creo …
Zaczeła wyć na cały dom , powróciła pomyślałam .
- Zaśpiewaj mi coś jeszcze – powiedziała do mnie swoim słodki głosikiem .
W tym samym czasie , w całym domu było słychać dźwięk dzwonka do drzwi , była godzina 13:02 , czyli to Eli . Zakupy jak ja uwilbiam kupować cichy , mogę po sklepach chodzić godzinami , tak samo Liz <3 .="" .wsta="" am="" br="" bratnia="" dusza="" hahah="" i="" ka="" moja="" na="" popaczy="" si="" vilu="" z=""> - Kochanie , nie teraz , kiedy indziej okej , bo przyszła po mnie Liz , dobrze ? -  powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej ciepło .
- No dobrze – powiedziała smutno i wybiegła z pokoju .
Już jej chumor powrócił , zabrałam jeszcze torębkę, telefon i zszedłam na dół . W kuchni już na mnie czekała Eli .
-  Cześć Misiek – Powiedziała i pocałowałam ja w policzek .
-  Siemaneczko , idziemy ? – zapytała , pokiwałam głową twierdząco , ruszyłyśmy w stronę drzwi . Szybko wyszłyśmy i zamknęłyśmy za sobą drzwi , żaby nie słyszeć jak Viola , prosi ‘ kup mi coś ‘  , ‘ ja chce nową lalke ‘ , ‘ mogę iść z wami ‘ , ‘ Kup mi Liam’a !! ‘ . Hahhahah , i tak zawsze , ale nie rozumiem jej miłości do Liam’a , wiem ma dopiero 5 lat , ale jest bardzo rozwinięta jak na swój wiek . Nie żeby mi to przeszkadzało , ale nie kiedy gada dziwne rzeczy . Gdy tak rozmyślałam nie zauważyła że jesteśmy już pod Centrum Handlowym . Popatrzyłam na Liz
- No to zakupy czas zacząć – wykrzyknęłam i pociągnęłam ją do środka , jak zawsze , pierwszy do jakiego sklepu weszłyśmy do z butami . Jak ja kocham kupować Buty . Następnie poszłyśmy zobaczyć na FullCapy  i do różnych  innych sklepów . Po 6 godzinach byłyśmy wykończone . Poszłyśmy do Caffe na Latte . Byłyśmy tam stałymi klientkami , nie wierze że to się zaniedługo zmieni .
- Za pare tygodni , będziemy mieszkać w Londynie , to jest straszne . – powiedziałam udająć smutną minkę .
- Dlaczego ? – zapytała ciekawsko Liz .
- Bo będę tęsknić za mamusią i tatusiem – udawałam że płacze .
- Hahhahaha … -  Liz wybuchła śmiechem , zaraz po niej ja . Ludzie w Caffe , się na nas dziwnie paczyli , ale nas to nie obchodziło . Kiedy przestałyśmy się śmiać . Zrobiło mi się już naprawdę smutno , pomyśleć , wyjadę do Anglii na stałe , nie będę mogła odwiedzać moich ukochanych miejsc , do których uciekałam gdy byłam smutna , zakochana i zauroczona . Najbardziej będę tęsknić za tym moim magicznym miejsce , obiecuje że jak kiedyś znajdę osobę którą będę kochać i będę wiedzieć że to ten jedyny zabiorę go tam . Rozmyślałam tak przez chwile .
- Wiesz za czym będę naprawdę tęsknić? – zapytała się mnie Liz .
- No nie wiem . Chm…- udałam że się zastanawiam .
- Za obczajaniem chłopaków na SkyteParku hahhah … - Powiedziała i zaczęłyśmy  się znów śmiać , jesteśmy nienormalne xD . Przesiedziałyśmy tak z  godzinę , była dokładnie 20:10 , zaczęłyśmy się zbierać do domu , zapłaciłyśmy i wyszłyśmy obładowane torbami . Miałyśmy do CH  10 minut , ale niechciało nam się targać tych torb wieczorem , więc zadzwoniłyśmy po taksówke , po 5 minutach była już po nas .
_________________________________________________

Przepraszam że taki krótki , ale obiecuje że 3 rozdział będzie dłuższy pojawi się też niespodzianka . ;3
Komentujcie to naprawdę pomaga w pisaniu ,
Przepraszam za błędy , ale niestety nie mam czasu na ich poprawienie obiecuje że zostaną na 100 % poprawione . ;3

Szablon :P

Kochani , jak widać wygląd bloga nie jest zajebisty . Wiem , mam już szablon , ale zostało go zastosowanie na tym blogu , a ja jestem w tym zielona ;3 . Do tygodnia pojawi się na 100 % Szablon , pomoże mi w tym mój brat . Chce być informatykiem , to teraz będzie mi wszystko robił Buhahaha ...  Mam nadzieje , że takie coś was nie zniechęci :D . 2 rozdział pojawi się Jeszcze dzisiaj , pare poprawek dopisek i dodaje ;3 .

I LOVE YOU !  <33 font="">